
Pasażerowie najczęściej opisują Leo Express jako komfortową i korzystną cenowo opcję, szczególnie na trasie Lwów–Kraków. Wszystkie 50 recenzji pochodzi z portalu zewnętrznego, dlatego brak jest oddzielnych ocen dotyczących Wi-Fi, klimatyzacji czy toalet. Te kwestie pojawiają się wyłącznie w komentarzach. Autobusy są wielokrotnie określane jako nowe, czyste i schludne, z wygodnymi fotelami i gniazdkami elektrycznymi. Wielu podróżnych wspomina o sprawnych toaletach, klimatyzacji oraz bezpłatnej wodzie, herbacie lub kawie na pokładzie. Niektórzy otrzymali także przekąski, a posiadacze miejsc premium dostali dodatkowe udogodnienia. Jeden podróżny zgłosił, że Wi-Fi działało, a inny, że nie działało. Jednemu pasażerowi było w nocy zimno.
Personel jest najmocniejszym atutem. Kierowców opisuje się jako uprzejmych, uważnych, pomocnych i profesjonalnych, a po postojach liczą pasażerów. Zdarzają się wyjątki: jeden ukraiński kierowca został określony jako protekcjonalny, a dwóch recenzentów zwróciło uwagę, że kierowcy korzystali z telefonu podczas jazdy, co budzi obawy o bezpieczeństwo. Ceny biletów są wyraźnie niższe niż u konkurencji.
Punktualność jest zróżnicowana. Wielu pasażerów przyjeżdżało na czas lub wcześniej, ale inni spóźniali się od 30 minut do 2,5 godziny i tracili połączenia kolejowe lub lotnicze. Największym ryzykiem są oczekiwania na granicy, trwające od szybkiej odprawy do 9 i 16 godzin; jedno opóźnienie wynikało z niezgłoszonego towaru innego pasażera. Kilku podróżnych zgłosiło odwołane lub nieobsłużone kursy, słabą komunikację, nierozpatrzone zwroty pieniędzy oraz niezapowiedzianą przesiadkę do minibusa. Ogólna satysfakcja jest wysoka, ale niezawodność połączeń to słaby punkt.
11 numerów rejestracyjnych przypisanych do przewoźnika Leo Express.
Numery zebrano z danych o przekraczaniu granicy i źródeł publicznych; lista może być niepełna.
Wybierz przewoźnika, a następnie konkretny numer rejestracyjny, aby zobaczyć, gdzie i jak długo ostatnio przekraczał granicę.
Wybierz lub wpisz numer powyżej, aby wczytać historię na granicy.
Bądź pierwszą osobą, która zostawi opinię!
Zaktualizowano